piątek, 8 maja 2020

M.C. Beaton „Agatha Raisin i zemsta topielicy” Ocena: 3/6


PANNA MURPLE VS. OJCIEC MATEUSZ
„Agatha Raisin” to nowa panna Murple” zostałam zachęcona na okładce. Oj, tych nowych panien Murple mamy ostatnio zatrzęsienie, i żadnej jeszcze nie udało się dorównać pierwowzorowi, ale może tym razem… A morze było szerokie i głębokie…

Takie sobie lekkie czytadełko pisane nieskomplikowanym językiem, z dość sympatyczną bohaterką, co chwila podpadającą w kłopoty sercowe. Intryga całkiem zgrabnie skonstruowana, bez dziur logicznych, wątków pobocznych niewiele, więc akcja szybko się toczy. Wydawnictwo Edipresse zaoszczędziło na tłumaczu (w polskim tekście występują kalki z angielskiego), ale też na redakcji i korekcie, co trochę irytuje.

Można przeczytać i zapomnieć, ale można też się wciągnąć w serię, jeśli ktoś lubi takie klimaty. Czyta się niezobowiązująco. Do panny Murple jednak pani Raisin daleko, bliżej do ojca Mateusza.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza