niedziela, 19 czerwca 2016

Marco Malvaldi „Trzy karty” Ocena: 4/6


TOSKANIA INACZEJ
W tę powieść trudno się wgryźć, jeśli nie miało się wcześniej kontaktu z książkami autora.
Najpierw trzeba się przyzwyczaić do stylu. Lubię ironiczne podejście do życia, ale na początku miałam wrażenie, że autorowi nie chodzi o treść, tylko o przerzucanie się, co trzecie zadanie bon motami, a to na dłuższą metę irytujące.
Potem trzeba wybaczyć ślamazarne rozkręcanie się akcji. Przez długi czas nie wiemy, kto tu jest bohaterem; początkowe prowadzenie narracji równoległej niczemu nie służy, a tylko przeszkadza.
Ale przebrnęłam przez zniechęcający początek i nie żałuję. Kiedy do akcji wkracza właściciel baru w Toskanii, prywatnie niedokończony doktor matematyki, wszystko nabiera barw. Wkręcam się w klimat włoskiej prowincji, wybaczam niedoskonałości, zachwycam się chórem starców i doceniam dowcip i umiejętność naśmiewania się z własnych przywar. Intryga kryminalna nieskomplikowana, jednotorowa, ale bardziej chodzi tu nie o rozwiązywanie zagadki, ale o tę wartość dodaną, czyli przyjemność przebywania w takim świecie, w którym chciałoby się być.
Może zaczęłam moje spotkanie z Malvaldim od jego nie najlepszej książki, ale na pewno będę chciała się przekonać, czym jeszcze autor mnie zaskoczy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza