Szukaj na tym blogu

czwartek, 16 czerwca 2016

John Crowley „Układ” Ocena: 5/6


UCZCIE SIĘ, RODACY
Lubię brytyjskie filmy, również te, na które Amerykanie wyłożyli pieniądze, bo w nie uwierzyli.
Akcja filmu dzieje się w Anglii, ale mogłaby się dziać w każdym kraju zachodniej cywilizacji. Tak, u nas też, my również jesteśmy już Zachodem. I u nas mógłby przydarzyć się atak terrorystyczny, którego mniej lub bardziej świadomym motorem byłyby służby specjalne, i którym zależałoby przede wszystkim na zatuszowaniu całej sprawy, a nie na dochodzeniu sprawiedliwości.
Ale kudy naszym autorom do stworzenia opowieści, która mogłaby się równać z tą tak genialnie, z precyzją godną szlifierzy diamentów opowiedzianą historią? Patryk Vega ze „Służbami specjalnymi” czy nawet Ryszard Bugajski z trochę lepszym „Układem zamkniętym” powinni się udać do Stevena Knighta na kurs pisania scenariuszy. Dlaczego polskie filmy sensacyjne tylko irytują (no, parę wyjątków by się znalazło)? Nie wiem. To znaczy wiem, ale nie powiem. Do czasu…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz