Szukaj na tym blogu

niedziela, 15 maja 2016

Eduardo Sacheri "Sekret jej oczu" Ocena: 6/6


SEKRETY, KTÓRE LUBIMY
Ta książka - to majstersztyk.
Kilka lat temu widziałam świetny, argentyński film, oparty na tej powieści i słusznie nagrodzony Oskarem. Podchodziłam do lektury z rezerwą, obawiając się, że znajomość zakończenia, niezmiernie istotnego dla tej historii, odbierze mi przyjemność czytania. A tymczasem stało się odwrotnie. To jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy książka i film pięknie się uzupełniają, dając zarówno widzowi, jak i czytelnikowi satysfakcję na wielu różnych poziomach.
To nie jest książka, którą się czyta z zapartym tchem, ale mimo wszystko tak przykuwa uwagę, wciąga w mroczne zakamarki ludzkiej duszy, że trudno się od niej oderwać. Pisana jest wyrafinowanym językiem, pełna ironii, zachęcająca czytelnika do intelektualnej zabawy. Za sam cytat: „Myślę, że obserwując właśnie jego [chodzi o szefa bohatera] rozwinąłem swoją teorię, że głupcy lepiej się konserwują fizycznie, bo nie zżera ich egzystencjalny niepokój, jakiemu poddani są ludzie mniej lub bardziej bystrzy” należałaby się autorowi jakaś specjalna nagroda. Takich smaczków jest w tej książce dużo więcej.
Dlatego – czytajcie, jeśli możecie. I nawet jeśli wiedzieliście amerykański remake. Albo raczej – szczególnie, jeśli go widzieliście. Wtedy dopiero będziecie się mogli przekonać, na czym polega prawdziwa literatura.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz